W głębinach Pacyfiku, niemal osiem kilometrów pod powierzchnią wody, naukowcy dokonali odkrycia, które wstrząsnęło światem biologii i astrobiologii. Podczas rutynowych badań geologicznych w rejonie Rowu Mariańskiego, bezzałogowy batyskaf natrafił na rozległą sieć podwodnych jaskiń ukrytych głęboko pod skorupą ziemską.
Analiza danych przesłanych przez aparaturę pomiarową wykazała obecność skomplikowanego biosystemu, który ewoluował w całkowitej izolacji od reszty planety przez miliony lat. Najbardziej zdumiewający jest fakt, że zamieszkujące go organizmy nie wykorzystują do życia ani światła słonecznego, ani tlenu, ani znanych dotąd związków siarki.
Badacze ustalili, że źródłem energii dla tego podziemnego świata jest unikalny proces chemiczny, polegający na rozpadzie minerałów promieniotwórczych w połączeniu z ekstremalnym ciśnieniem. Wewnątrz gigantycznych komór zaobserwowano struktury przypominające rośliny oraz ruchome organizmy emitujące powolne, rytmiczne błękitne światło.
Dr Elena Rostova, szefowa misji badawczej, określiła to wydarzenie mianem punktu zwrotnego w historii nauki. Jej zdaniem dowodzi to, że życie jest znacznie bardziej elastyczne i powszechne, niż dotychczas przypuszczano, co drastycznie zwiększa szanse na znalezienie żywych organizmów na innych planetach i księżycach naszego układu słonecznego.
Światowe agencje kosmiczne już wyraziły zainteresowanie nowo odkrytym środowiskiem. Planowane są kolejne, bardziej zaawansowane misje badawcze, które mają na celu dokładne pobranie próbek tkanek i zbadanie kodu genetycznego tych tajemniczych stworzeń.